E-rower w rehabilitacji
Od wieków powtarza się, że standardowy rower to czyste zdrowie. Dzięki przejażdżkom dotleniamy organizm oraz zapewniamy naszym mięśniom wystarczający ruch. Nie można jednak zapominać, że na drugiej szali położone się spore obciążenie dla organizmu. Pedałowanie to intensywny wysiłek dla takich arterii ludzkiego organizmu, jak kończyny, stawy, czy układ krwionośny. W tym momencie pojawia się zatem ogromna zaleta roweru elektrycznego. Dzięki wspomaganiu siły mięśni silnikiem, rower taki świetnie nadaje się jako narzędzie rehabilitacji w procesie rekonwalescencji.
Podstawową grupą pacjentów, którzy często korzystają z elektro-rowerów, to osoby z chorobami narządów ruchu. Do grona tego zaliczyć można ludzi ze schorzeniami zwyrodnieniowymi, bólami kończyn, protezami stawów oraz po złamaniach. Dla pacjentów takich ustala się specjalny system treningów na rowerach elektrycznych, dzięki któremu narządy ruchu mają zapewniony wysiłek. Oczywiście za sprawą wspomagacza elektrycznego wysiłek ten nie jest nadmierny i obciążający. W ten sposób chore części ciała o wiele szybciej powracają do sprawności i mogą się stawać mocniejsze.
Kolejna grupa pacjentów, to wszelakie osoby cierpiące na schorzenia związane z niewydolnością mięśniową. W ich przypadku standardowy rower mógłby spowodować uszkodzenie mięśni, które skutkowałoby przerwaniem kuracji nawet na kilka tygodni. Rower elektryczny natomiast stanowi świetny sposób na rozbudowę tkanki mięśniowej bez jednoczesnego obciążenia organizmu.
Wreszcie wymienić można wszelakie osoby, które mają problemy kardiologiczne. W przypadku zaawansowanej choroby wieńcowej, czy po zabiegach kardiologicznych niezwykle ważne jest, aby ruch nie obciążał. W przeciwnym razie pojawić się mogą liczne powikłania, które w skrajnych przypadkach kończą się nawet zgonem pacjenta. Jako że elektro-rower zapewnia rozsądną dawkę ruchu, od wielu lat stosuje się je go do rekonwalescencji takich właśnie pacjentów. Oczywiście najlepiej jest planować zajęcia na e-rowerach przy udziale wyspecjalizowanego kardiologa.