Silniki rowerowe

Praktycznie zawsze jest tak, że ile nie pojawiłoby się osób, tyle jest pomysłów na konstrukcję danego rozwiązania. Inna sytuacja nie mogła zatem pojawić się także w przypadku rowerów elektrycznych. Na przestrzeni kilkudziesięcioletniej historii produkcji klienci mieli do czynienia z czterema, głównymi rozwiązaniami napędu elektrycznego. Jak wygląda każde z nich?

Pierwszy typ silnika przekazuje moc do napędzania roweru za pomocą przedniego koła zębatego. Współpraca między jednostką a zębatką odbywa się na płaszczyźnie suportu, w który wbudowana została specjalna przekładnia. Po raz pierwszy rozwiązanie tego typu zostało wykorzystane przez markę Yamaha. Jej marka niech świadczy o jakości. Bardzo często na rynku spotyka się sytuację, w której w kontaktach między silnikiem a kołem roweru pośredniczy elastyczny łącznik. W takim przypadku agregat umieszczany jest na ogół po środku ramy oraz łączony z osią przednią lub tylną dodatkowym łańcuchem. Zdarzają się przypadki, w których łańcuch zastępowany jest wytrzymałym paskiem gumowym. Oczywiście użycie łącznika metalowego będzie rozwiązaniem bardziej trwałym.

Kolejny typ zakłada umieszczenie jednostki napędowej na osi koła przedniego lub tylnego. W ten sposób można łatwo zredukować straty energii, które związane są z siłami tarcia powstającymi podczas poruszania się pasków lub łańcuchów. Ostatnie rozwiązanie polega na przekazywaniu napędu za pomocą tarcia wywieranego bezpośrednio o oponę. Dla porównania dodać możemy, że podobna zasada działania wykorzystywana jest chociażby przez dynamo rowerowe. Oczywiście należy się liczyć ze sporym zużyciem energii oraz tym, że rozwiązanie nie sprawdzi się w każdej aurze. Podczas deszczu mogą pojawić się poślizgi, które zmniejszą prędkość.

Bez względu na rodzaj zastosowanego typu napędu, nabywca e-roweru otrzyma system Power Assist oraz Pure Electric. Pierwszy układ zajmuje się dostarczaniem dodatkowej siły podczas pedałowania, a drugi redukuje konieczność realizowania napędu za pomocą własnych mięśni.